Morawiecki unika posiedzeń władz PiS. "Ma uczestniczyć. Kropka"
– Potrzebna jest jedność i solidarna praca wszystkich. Przypominam o celu, tj. odsunięciu od władzy niemieckiego obozu w Polsce – mówi europoseł PiS Patryk Jaki w rozmowie z "Super Expressem".
– Bycie wiceprezesem PiS musi być traktowane nie jako obowiązek udziału w prezydiach, ale jako ogromny zaszczyt. Przypominam, że w tym gremium zasiadają byli premierzy, marszałkowie, ministrowie. To jest grupa ludzi z ogromnym doświadczeniem, a w tym miejscu ustalane są strategiczne decyzje. Jeśli ktoś pełni w naszej partii tak ważną funkcję, ma uczestniczyć w gremiach, do których został wybrany. Kropka – ocenia inny wiceprezes PiS, Michał Wójcik.
Europoseł Waldemar Buda, postrzegany jako sprzymierzeniec Mateusza Morawieckiego tłumaczy, że Morawiecki nie chodzi na spotkania prezydium, ponieważ był tam obiektem skoordynowanych ataków. – Jeśli poprawią się proporcje w dostępie członków partii do prezydium i będą tam reprezentowane dwa "płuca", a tym samym poprawi się atmosfera, to Mateusz Morawiecki będzie się stawiał – tłumaczy Buda.
Nowe stowarzyszenie w PiS? Padły nazwiska
Niedawno prezes Prawa i Sprawiedliwości poinformował na wspólnej konferencji prasowej z Mateuszem Morawieckim, że na spotkaniu z byłym premierem doszło do kompromisu. – Partia będzie miała dwa płuca – oświadczył Jarosław Kaczyński.
Lider PiS podkreślił, że kompromis sprowadza się "najogólniej do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona jakby wewnątrz partii". Chodzi o Stowarzyszenie Rozwój Plus, które założył Mateusz Morawiecki, a do którego zapisać się miało około 40 parlamentarzystów oraz europarlamentarzystów. Okazuje się, że w PiS-ie funkcjonować będzie jeszcze jedno stowarzyszenie, tym razem założone przez tzw. frakcję konserwatystów. Według "Newsweeka", który dotarł do tych informacji, Jarosław Kaczyński chce w ten sposób "odebrać tlen" stowarzyszeniu Morawieckiego. "Miała być jedna partia oddychająca dwoma płucami. Będzie bitwa dwóch płuc w jednej partii" – wskazano.
Szefem nowego stowarzyszenia miałby zostać Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Firmować tę inicjatywę mieliby także Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin oraz Patryk Jaki. "W ostatnich paru dniach wśród posłów, senatorów, europosłów zbierano podpisy pod wnioskiem o założenie tego nowego stowarzyszenia. Wedle informacji, które do nas docierają, podpisać się miało ponad 60 posłów" – podał "Newsweek". Inicjatywa ma się odwoływać do wartości konserwatywnych i suwerenności. Będzie działać – podobnie jak stowarzyszenie Morawieckiego – w ramach Rady Eksperckiej PiS.